„Balsam do ciała Happy Time
Codzienna, 24-godzinna pielęgnacja nawilżająca stworzona specjalnie dla potrzeb skóry normalnej i suchej. Pobudź swoje zmysły i zmień pielęgnację ciała w codzienną chwilę przyjemności, która trwa i trwa.
Efekt: skóra, z którą czujesz się i wyglądasz naprawdę dobrze przez cały dzień.
Wzbogacony ekstraktem bambusa i proteinami mleka balsam do ciała NIVEA Happy Time intensywnie nawilża skórę oraz wzmacnia jej naturalną barierę ochronną. Delikatny zapach kwiatu pomarańczy pobudza zmysły i zapewnia uczucie świeżo zadbanej skóry przez długi czas. Szybko się wchłania. Przebadany dermatologicznie.”
Muszę przyznać, że jak na balsam to nawet dobrze się spisał. Nawet dobrze nawilża, choć moja skóra jednak potrzebuje czegoś naprawdę mocnego. Jednak przy tym kosmetyku nie mogę aż tak narzekać. Dobrze się rozprowadza, konsystencja nie jest zbyt gęsta ale też nie wylewa się nadmierna ilość tego balsamu. Opakowanie trochę twarde ale przynajmniej się nie zgniata, nie zniekształca się zbytnio co czasami jest naprawdę uciążliwe. Również co ważne, można postawić na zakrętce, dzięki czemu przy końcówce opakowania nie ma problemu z wydobyciem do końca balsamu. Jak się dobrze wmasuje ten balsam w ciało to nie ma problemu z wchłanianiem się, jednak nie zawsze mam czas, żeby np przed wyjściem poświęcić te 30min na dokładne wsmarowanie w siebie tego specyfiku w całe ciało. Pozostawia również po sobie niestety trochę lepiącą się warstwę. Natomiast zapach jest obłędny. Taka smaczna jogurtowa pomarańcza, że aż by się chciało wziąć łyżeczkę i jeść jako jogurcik ;).
Moja ocena: 4/5
0 komentarze:
Prześlij komentarz